fbpx

MK Beauty Blog

Znajdź swoje piękno w MK Beauty Room – wyrusz ze mną w pasjonującą podróż

23 września 2020

Dzieci zwykle już w pierwszych latach życia mają pomysł na to, co będą robić, kiedy dorosną – wychowujemy przyszłych strażaków, policjantów, lekarzy czy prawników. A ja od zawsze chciałam współtworzyć piękno…

Zafascynowana urodą człowieka

Kiedy byłam dzieckiem, fascynowała mnie obserwacja pięknych kobiet. Każda z nich była śliczna, ale inaczej – w swoim własnym stylu. Myślałam sobie o tym, że kiedy dorosnę, chciałabym pracować w jakimś zawodzie związanym z urodą. Bo to chyba przyjemne – móc sprawiać, że wszyscy są tacy ładni… Kiedy byłam nastolatką, wiedziałam i rozumiałam już więcej. Nie mogłam się oderwać od czasopism, przyglądałam się godzinami twarzom i sylwetkom, marząc o tym, żeby zostać kiedyś jedną z tych kobiet na fotografiach. Ciekawiły mnie etapy starzenia się, widziałam różnych ludzi, będących w tym samym wieku i dziwiło mnie, że każdy z nich starzał się w inny sposób.

Każdy kolejny etap mojego życia wciągał mnie w świat beauty coraz mocniej. Nie miałam wątpliwości, w jakim kierunku powinnam podążać. W końcu dorosłam, założyłam rodzinę i postanowiłam rozwijać się zawodowo w zgodzie z moimi zainteresowaniami – bo im pozostawałam wciąż wierna. Rozpoczęłam naukę w studium kosmetologii. I paradoksalnie, im więcej wiedziałam, tym większy głód wiedzy wciąż czułam.

Coraz głębiej w poszukiwaniu doświadczeń

Zdobywana wiedza była oczywiście bardzo potrzebna – kosmetolog bez dyplomu nie może wykonywać swojego zawodu. Czułam jednak, że to wciąż za mało. Rozpoczęłam więc pracę w charakterze wolontariatu w salonie kosmetycznym. Tu mogłam obserwować profesjonalistki w akcji i przyglądać się z bliska wszystkim zabiegom. Nauka wsparta praktykami dała mi ogromnie wiele. Równocześnie cały czas samodzielnie zgłębiałam wiedzę, szukając wciąż więcej i więcej. Kiedy ukończyłam szkołę, rozpoczęłam pracę w międzynarodowym koncernie Clinique na stanowisku konsultantki.

To doświadczenie również zaowocowało poszerzeniem wiedzy, ale brakowało mi tam indywidualnego postrzegania problemu, szerszego spojrzenia i odpowiedniego podejścia – z chęcią pomocy, a nie tylko dążeniem do większego zysku. Bo nie jest żadną tajemnicą, że w firmach produkujących kosmetyki nie ma miejsca na zastanawianie się nad tym, czy konkretny produkt będzie klientce służył – trzeba go po prostu sprzedać. Ta biznesowa polityka była w dużej sprzeczności z moimi przekonaniami. Wyruszyłam więc w dalszą podróż.

Czasem z górki, czasem pod górkę

Wiedziałam już, że priorytetem jest dla mnie uczciwość i szczera chęć skutecznej pomocy w konkretnych problemach. Pracowałam więc dla wielu marek, na różnych stanowiskach, brałam udział w badaniach klinicznych. Tak udało mi się poznać branżę beauty gruntownie i od podszewki. Wykształcenie dało mi solidne podstawy merytoryczne i potężną wiedzę na temat tego, co znajduje się w kosmetykach. Poznałam niuanse działania poszczególnych składników na skórę, zdobyłam wiedzę w zakresie specjalistycznych zabiegów. Podróż przez kolejne firmy z branży kosmetyczno-kosmetologicznej (na wszystkich możliwych stanowiskach – od konsultantki, przez recepcjonistkę, kosmetyczkę, aż po sprzątaczkę), choć nie była łatwa, to dała mi ogrom doświadczenia oraz pozwoliła prawdziwie rozwinąć skrzydła, doprowadzając mnie do miejsca, w którym dziś jestem.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia

Idąc wciąż konsekwentnie w tym samym kierunku, weszłam w kolejny temat, który pochłonął mnie bez reszty – organizm człowieka. Kompleksowe spojrzenie i zrozumienie, że to, co widać na zewnątrz, pochodzi ze środka. Uczestniczyłam w licznych konferencjach i kursach, poszerzając horyzonty dotyczące świadomego życia – dieta, choroby autoimmunologiczne, suplementacja. I nawet przez chwilę nie miałam wątpliwości, że wszystko, czego się uczę, choć pozornie może się wydawać rozstrzelone w różne strony, to tak naprawdę tworzy zgrabną, spójną całość i sprowadza się do zdrowego, pięknego człowieka.

Dokładnie na właściwym miejscu

To rozbudowane, holistycznie podejście zaowocowało trwałymi relacjami z rosnącym gronem klientek, które doceniały fakt, że znając dobrze ich potrzeby, mogłam trafnie dobierać suplementy, zabiegi i kosmetyki do ich indywidualnych oczekiwań. Efekty były widoczne w każdym przypadku.

Dziś mam swój własny gabinet, w którym każda z klientek czuje się, jak u siebie. Nawiązujemy przyjacielskie relacje, a kolejne dni w pracy upływają przyjemniej, niż mogłam to sobie wymarzyć. Równocześnie prowadzę sklep internetowy, w którym klienci znajdują produkty kosmetyczne premium. A ja wraz z moim zespołem troszczymy się o to, żeby dobierać produkty zawsze zgodnie z potrzebami.

Zapraszam was do mojego świata 🙂 poznamy się lepiej, kto wie – może będę mogła coś zrobić również dla ciebie?

Marzena Kochan właścicielka kliniki MK Beauty Room

Polecamy też:

Nowoczesne zabiegi przeciwzmarszczkowe

Młoda i jędrna skóra nie jest już zarezerwowana dla dwudziestolatek! Dzięki innowacyjnym zabiegom medycyny estetycznej możemy skutecznie pozbyć się pierwszych zmarszczek, na dłużej zachowując młodzieńczą witalność. Zwłaszcza, że nowoczesne

Czytaj więcej »

Innowacyjny lifting ultradźwiękowy HIFU

Medycyna estetyczna rozwija się bardzo szybko, oferując nam coraz to nowe, jeszcze skuteczniejsze metody walki z defektami estetycznymi twarzy i ciała. Jedną z innowacyjnych technologii odmładzających jest bazująca na skoncentrowanych

Czytaj więcej »